Mistrzowie Stwórcy

czwartek, 03. Listopad 2011

KOSMICZNA MISJA

W kilka dni po opublikowaniu przesłania „Globalna Rewolucja Ducha” dostałem taki oto niezwykły list:

Witaj Michale.

Mam na imię Agnieszka.

Tak się złożyło, że wymęczona życiem miałam ochotę "chrzanić" przemiany i stąd odejść, ale gdy doszłam do tego momentu, trafiłam na wywiad z Tobą...

Kiedy w wywiadzie wspomniałeś o kodach rzeczywistości i o tym że istnieje program, który można zmienić, ogarnęło mnie dziwne uczucie. Jakbym w tym momencie stała obok Ciebie i obserwowała tych, którzy tego słuchają. Do tego pierwszy raz od dawna poczułam się na moment całkowicie spokojna.

Od tego zdarzenia rosła we mnie presja. Ogarnęło mnie jakieś przeczucie. Chcąc się go pozbyć odwiedziłam stronę Fioletowy Płomień. Trafiłam tam na fragment, który mną wstrząsnął. Oto cytat:

"Tymczasem nie dalej jak wczoraj odwiedził nasz dom jeden ze znanych nam „Strażników Kluczy”. Opowiadał o swoim wglądzie w przeszłość.

Kiedy ziemski świat zapadał się w odizolowany, czasoprzestrzenny bąbel, a ziemskie życie było odcinane od swoich wielowymiarowych źródeł, wraz z grupą podobnych mu istot rzucił się w ten kurczący się bąbel. Wiedział, że robi to po to, aby kiedyś móc ten świat uratować. Natychmiast po dostaniu się w sferę ściśniętych wymiarów poczuł że się dusi i chciał się gwałtownie wydostać. Było już jednak za późno, bramy zostały zamknięte... "

(fragment pochodzi z przesłania Globalna Rewolucja Ducha II)

Kiedy to przeczytałam - wstyd mówić - rozpłakałam się i długo nie mogłam przestać. Dlaczego? Bo to pamiętam. Nie wiem czy ta osoba przybyła tu wraz z moją grupą, ale fakt jest taki, że nieważne ile razy to przeczytam, wzburzają mną silne emocje. Czuję też ulgę. Ulgę bo jest szansa, że moim towarzyszom udało się przetrwać...

Kilka lat temu skontaktowały się ze mną istoty, które stacjonują ponoć w pobliżu Ziemi wraz z całą resztą, a są niby moją hm, "rodziną", rasą? Przez dwa tygodnie odsłaniali przede mną mą przeszłość. Ufam temu co widziałam, wydaje mi się to takie oczywiste, ale nie lubię o tym mówić, wiem że nikt by nie uwierzył.

Zaczęto od pokazania mi mojej rodzimej planety. (Nie wiem jak się nazywała, nigdy nie potrafiłam wyłapywać nazw...). Byliśmy starą rasą o sporych umiejętnościach. Potrafiliśmy tworzyć nowe światy oraz poruszać się po obszarach karmicznych. Byliśmy hm... Strażnikami tych poziomów, a przynajmniej mam takie wrażenie. Na naszej planecie było przejście do Poziomu Źródłowego, strzegliśmy tego miejsca. Stworzyliśmy bliźniaczą planetę. (Miałam zaszczyt podczas tych przekazów jeszcze raz zobaczyć jej narodziny - to było niesamowite! ) Bliźniacza planeta miała być naszym reprezentantem, a ta właściwa została ukryta, nawet miasta przeniesiono pod ziemię wraz z tą bramą/przejściem.

Minęło sporo czasu. Wszechświat zaczął się zmieniać. Ciemność urosła w siłę i rozpoczęła się Wielka Wojna. Wojna, w którą wmieszani byli wszyscy. Pamiętam jak ciemna flota leciała w kierunku mojego domu. Byłam członkiem jakiejś rady - starszyzny. Dyskutowaliśmy o tym co możemy zrobić. Niestety wyznawaliśmy zasadę nieingerencji. Postanowiono, odciąć macierzystą planetę, by nikt się do niej nie dostał i chronić naszą wiedzę. Gdyby dostała się w ręce Ciemnych, skutki byłyby katastrofalne. Lecz ja "zbuntowałam" się. Nasza bliźniacza planeta, nasze dzieci, które tam były... czułam że musimy je chronić. Nie mogłam się schować i czekać aż zagrożenie minie...Nie było na nic czasu. Moje obawy podzieliło kilka osób. Opuściliśmy radę. Zmieniliśmy program naszego dzieła, ustawiając potężne systemy obronne na planecie. Odnieśliśmy jakieś tam straty, ale ostatecznie udało się ich ocalić.

Po tym wydarzeniu z jakiś powodów opuściliśmy nasz rodzinny dom. Zebraliśmy sporą grupę i wyruszyliśmy kilkoma statkami. Staliśmy się jednostką do zadań specjalnych. Zjawialiśmy się na planetach, które przechodziły przez różne transformacje, wspólną ich cechą było zniewolenie i upadek. Część z nas inkarnowała w tych światach, by pomóc w zmianach, a część nadzorowała to z zewnątrz. Ja należałam do tej drugiej grupy. Niestety nie zawsze nam się udawało. "Straciłam" wielu swoich ludzi. Kiedy jakiś świat się nie podnosił, ci którzy tam akurat byli albo zostawali, bo upadli w materię, albo po prostu nie mogli wrócić. Niektórych udawało się z tego wyciągnąć, a innych nie...

W końcu przebyliśmy i tu. Mam wrażenie, że to były czasy Atlantydy. Czuło się rosnącą siłę Ciemności, było ich coraz więcej. Znajdowaliśmy się w pobliżu Ziemi... coraz bardziej przez coś osaczeni. Czułam ogromny ścisk, jakby energia ubijała się i skupiała, nie wiem jak to wyjaśnić. Wiem tylko to, że czasu było coraz mniej. Wszyscy to wiedzieliśmy. Coś niedobrego działo się z planetą. To było nieciekawe przeżycie. Pamiętam rosnący chaos. Nakazałam statkom odwrót, nie mogły zostać.

Wtedy się zaczęło. Świat się "zapadał". Ostatni dzwonek!

Jeden... Dwóch....

Miłość zmieszała się z ogromnym bólem.

Czterech... Pięciu...

Towarzysze - i to jest dobre słowo - "skakali" w coś czego nie umiem nazwać. Wiązali się z tym światem zaczynając cykl inkarnacyjny...

Ośmiu.... Dziewięciu....

Z pełną świadomością tego, co może pójść nie tak i z ogromną wiarą, że się nam powiedzie. To co się wtedy czuło przechodzi ludzkie pojmowanie... Śpieszyli się, by niepostrzeżenie wmieszać się w ten świat, zapomnieć, ukryć to po co przybyli... głęboko schować swoją naturalną wibrację. Początkowo miałam zostać, ale... Poczucie odpowiedzialności i ogromnej miłości sprawiło, że i ja skoczyłam...

Obiecałam sobie wtedy, że nikogo nie "stracę". Obiecałam sobie, że na pewno wszystko pójdzie zgodnie z planem. Poza tym... byłam ścigana, więc mogłam albo wycofać się zostawiając tych, którzy już wskoczyli, albo liczyć na to, że uda mi się jakimś cudem ukryć na Ziemi. Wybrałam to drugie, bo wiedziałam, że w ten sposób będę mieć większą możliwość pomocy podczas ostatecznego rozrachunku.

No i jestem!

Po przypomnieniu sobie tych rzeczy kilka razy udało mi się dostać na jakiś dziwny poziom. Wyglądało to jakby we wszechobecnym Świetle zanurzone były nici tworząc nieskończenie wielką sieć. Te nici były wszystkim. Były odzwierciedleniem dusz, związków między nimi, zdarzeń. Patrząc na to wydaje się to skomplikowane. Ale będąc tam włączała mi się jakaś uśpiona wiedza, którą w sobie noszę, więc wiedziałam jak się poruszać. Wykorzystałam ten poziom z 2, może 3 razy. Zauważyłam, że można też regulować i wypalać karmę (chociaż to bardziej złożone, a pojęcie ma głębsze znaczenie, którego nie potrafię przetworzyć na słowa). No i z tą karmą udało mi się kilku osobom pomóc.

Poza tym pojęcie kodów i kluczy wydaje mi się ważne. Kiedyś się z tym spotkałam, ale wtedy nie byłam chyba gotowa, bo nie czułam się z tym związana. Teraz jednak mam ochotę coś zrobić, tylko szczerze mówiąc jeszcze nie wiem co.

Jeśli świat faktycznie ma szansę dostąpić przemiany, to teraz wiem jedno. Jak dotrwam do tego momentu, to moją cegiełką będzie powrócenie na poziom, którego doświadczałam - uruchomienie pewnych systemów transformacji i regeneracji, a przede wszystkim pilnowanie tamtego miejsca, żeby nikt ani nic, nie wprowadziło niezamierzonego chaosu.

Znajome? Od zawsze czułam, że moja ewentualna rola (bo wciąż pozostaje zwątpienie czy coś się stanie) sprowadzi się do tego i do ochrony miejsca i osób, które będą z tym związane. Czy to znaczy, że i ja mówiąc o Poziomie Źródłowym i Ty mówiąc o Programie Rzeczywistości mamy na myśli jedno i to samo? Wychodzi na to, że tak. Ale szczerze, jestem trochę zagubiona. Z jednej strony moje przeżycia wydają się być dla mnie oczywiste, z drugiej, nie mogę uwierzyć, że to właśnie tak będzie wyglądać i że nadal mam siłę, by zrobić coś aktywnie, a nie tylko dać się porwać nurtowi.

Ale chyba nie jestem sama, co? Wygląda na to, że się nam udało, towarzysze i przyjaciele przetrwali, są cali i się budzą. Cieszę się. Jakimś cudem sprawiłeś, że się cieszę. Dziękuję!

Chcę wierzyć, że świat się zmieni. Muszę przyznać - odwaliłeś kawał dobrej roboty. Postaram się odbudować siły i wiarę, a wtedy macie jeszcze jedną osobę, która zadziała razem z Wami w niedalekiej przyszłości. Ale jako strażniczka będę patrzeć na ręce tym, co wejdą na źródłowy poziom ;)

To chyba w końcu moje miejsce - jestem z Wami.

Ach Agnieszko. Nie wiesz pewnie jak mocnych dotknęłaś wspomnień...

Do dziś nie potrafię o tym mówić. Fala wspomnień jest zbyt silna. Ilekroć próbuję komuś o tym opowiedzieć, po prostu łamie mi się głos. Znacznie łatwiej jest napisać:

 

ATLANTYDA

Kiedyś, u zarania dziejów byliśmy twórcami i projektantami życia. Na Ziemi stanowiliśmy jedną zjednoczoną miłością rodzinę. Miłość i boska mądrość pozwalała nam władać żywiołami całej planety, te zaś były nam posłuszne i oddane. Był to cudowny i trwający bardzo długo okres, kiedy Ziemia była rajem. (O czasie tym piszę obszerniej w rozdziale "O Ziemi i o mnie".)

Wydawało się, że raj będzie trwał wiecznie. Tak jednak się nie stało. Upłynęły tysiąclecia, zmienił się czas, zmieniły się warunki. Nad Ziemią zawisł złowieszczy cień. Cień, który obejmował we władanie kolejne bratnie królestwa. Piękne, beztroskie, zasobne, nie znające śmierci ani pracy w pocie czoła krainy były opanowywane przez nowych, okrutnych „bogów”, którzy nie rozumieli piękna ani nie znali litości.

Atlantyda – ostatni skrawek Wolnej Ziemi. Choć wszędzie dookoła już dawno wdarła się ciemność, nam jeszcze długo udawało się ochronić to, co było dla nas najcenniejsze:

Naszą kulturę,

Nasze szlachetne obyczaje,

Naszą wiedzę,

Naszą Moc.

 

Choć pod naporem ciemności wielu mieszkańców naszego świata chwiało się, nadal jeszcze mieliśmy mądrość i moc, która zapewniała ochronę.

 

Moc płonąca żywym płomieniem wśród przewodników najwyższej rady.

Moc zaklęta w kryształach.

Była poza zasięgiem ciemnej strony.

Jednak to właśnie Moc była obiektem ich pożądania.

 

Zdrada!

Choćbyś wytężał uwagę i wszystkie siły spodziewając się zagrożenia z zewnątrz, nie potrafisz się obronić, kiedy cios spada od środka.... Ci, którym żądze odjęły rozum, nie potrafili pojąć, że użycie Mocy przeciwko Światłu Ducha zawsze prowadzi do katastrofy.

Katastrofa!

Wstrząsany konwulsjami ląd zapada się...

Moje ostatnie wspomnienie:

 

Exodus!

Wąskie przejście prowadzące na zachód, na inny, obcy kontynent. Jedyna droga ucieczki.

Tysiące uciekinierów.

To moi „ludzie” (choć nie wszyscy mieszkańcy Atlantydy byli ludźmi).

Moi najbliżsi przyjaciele.

Dobrzy zarządcy, mądrzy nauczyciele, oddani dowódcy,

Ich rodziny...

 

W naszym świecie zwierzchnictwo było miłością.

Miłością odwzajemnioną.

 

Tak było zawsze, od pierwszego dnia stworzenia, aż do dnia ostatniego.

Jestem odpowiedzialny za ich bezpieczeństwo.

Wedle starożytnego zwyczaju klanu, do którego należę, gwarancja opieki i bezpieczeństwa zapisywana była energetycznym wzorem - pieczęcią w sercu. Jestem zatem odpowiedzialny całym sobą, całym moim życiem, wszystkim co najdroższe.

 

Teraz widzę ich wszystkich – piękni i czyści, szlachetni i dobrzy,

lecz całkiem bezbronni...

Tam dokąd idą nie znajdą ratunku.

Zamiast wybawienia czeka ich okrutna niewola i ofiarne ołtarze.

 

Widzę ten obraz z góry.

Nie wiem dlaczego, ale wygląda na to że tragedia na dole mnie nie dosięga.

Ogarnia mnie rozpacz, ponieważ nie mogę nic zrobić!

Nie mogę zapobiec katastrofie, gdyż ta właśnie się dokonuje!

 

Moje serce...

Pieczęć!!!

Moje serce na długie wieki zostaje przywalone wielotonowym głazem...

 

NIE WSZYSTKO STRACONE

Musiałem powrócić...

Jedno z moich wspomnień, to opustoszały statek, który - wiem o tym jest gdzieś bardzo dobrze ukryty. Wszystkie sterowane myślą systemy są idealnie sprawne jakbym go zaledwie wczoraj opuścił. Gotowy do użycia, czeka na rozkazy...

Musiało jednak minąć kilka tysiącleci, zanim udało mi się moich towarzyszy odnaleźć. Okazało się, że ich dusze były w niewoli.

Nic nie boli bardziej niż cierpienie zadane istocie niewinnej. Okrutne traktowanie oraz rozpacz po utracie ukochanego świata... To wystarczy, żeby wpaść w pułapkę. Po odejściu z ciała czas przestaje funkcjonować w swojej linearnej funkcji. Dusza pogrążona w rozpaczy może w takim stanie trwać przez trudną do określenia ilość ziemskiego czasu. Szczególnie, jeżeli ktoś zadba o to, aby tak właśnie się stało.

Dla Władców Cienia rozpacz jest najbardziej pożądanym pokarmem. Dbają o to, żeby generowali ją wszyscy mieszkańcy planety – i ludzie i zwierzęta.

Pułapkę konstruuje się poprzez odpowiednie zmanipulowanie kodów rzeczywistości. W takiej pułapce jest obecnie cała planeta, wewnątrz zaś tej struktury można zaprogramować wiele poziomów piekła. W tym, bezpośrednio związanym z moją przeszłością przypadku, kody piekła dla moich towarzyszy spoczywały przez długie wieki doskonale ukryte i dobrze strzeżone.

Pod dnem oceanu spoczywał ogromny, ciemny kryształ. Idealna kryjówka dla zakodowanych, trzymających dusze w uwięzi zaklęć. Kody tkwiłyby w nim pewnie do dziś, gdyby nie „wypadek” i zamieszanie, które na skutek tego powstało. Zamieszanie osłabiło czujność stróżów. Otóż bardzo blisko tego miejsca niespodziewanie trysnęła ropa. Ba, trysnęła... Nie tylko trysnęła lecz rozlała się największą w nowożytnej historii katastrofą ekologiczną! Działo się to bowiem w pobliżu Zatoki Meksykańskiej...

Prowadziliśmy akurat razem z przyjaciółmi warsztaty pracy z kryształami. Gdy mój umysł niespodziewanie natrafił na ślad tego miejsca, dosłownie mną targnęło. Wyciągnąłem z zajęć jednego z przyjaciół prosząc go o wsparcie. Stanęliśmy pod starym dębem. To było piękne dobre drzewo, świadek wielu trudnych historii. Tym razem duch drzewa z naszą pomocą zobaczył coś niezwykłego.

Przyjaciel łamie kody, ja zaś dostaję się do środka. Zaklęty kryształ, więzienie tysięcy, tysięcy istot. Spada na mnie cierpienie, które było ich udziałem i... nie mogę wytrzymać. Łkam a moim ciałem wstrząsają konwulsje. Przecież ja ich znam!!!

 

Duch drzewa patrzy z powolnym, życzliwym zdumieniem...

Rzeka tysięcy istot uwolniona z zaklętego piekła wznosi się spiralnie skręconym zwojem ku wolnym przestrzeniom wszechświata.

Nareszcie wolni...

 

Jeszcze tego samego dnia, zaledwie kilka godzin później zakładam kryształową instalację w jednej z nowożytnych twierdz Władców Cienia. Na oczyszczonym terenie powstaje potrzeba postawienia straży. I tu zdumienie – starożytni dowódcy straży zgłaszają się do działania. Ci sami, którzy ledwie wyszli z piekła. Potężne duchy, wielkie jak dżiny. Dyskretni, zawsze gotowi. Czekają na polecenia, czekają na swój czas. Hołd zaufania, którego nie sposób zawieść. Choć czas na ich działanie jeszcze nie nadszedł, tak jak przed wiekami przyjmuję zwierzchność, rozstawiam straż. Spontanicznie zataczam krąg i robię na sercu znak. Znów staję oniemiały. To pieczęć na sercu! Taka sama jak przed wiekami!

Następnego dnia przyjaciele donoszą mi o pojawieniu się w okołoziemskiej sferze wielu potężnych sprzymierzeńców. O nie, nie dziwi mnie to....

Tysiące lat poszukiwań.

I jeden dzień na spotkanie.

Odzyskana armia.

Odzyskane serce.

Zadanie jednak nadal jest przed nami!

 

11.11.11 aktywowany będzie kolejny kryształ mocy ukryty przez strażników dawnej Atlantydy. Tym razem będzie to platynowego koloru Kryształ Komunikacji. Jeden z tych atlantyckich kryształów, które ukryte czekały na powrót Zwierzchności Światła. Cóż, pora dowiedzieć się kim jesteśmy...

 

PODRÓŻ STWORZENIA

Światy, których doświadczyliście w II części przesłania Światło Ducha, to poziomy z których pochodzicie. Poziomy te są obecnie często nazywane „gęstościami”, trudno mi jednak do takiej terminologii się przyzwyczaić. Opisy gęstości są często bardzo mylące, ponieważ piszą je i powielają osoby, które nigdy osobiście tych światów nie doświadczyły. Powstaje z tego tytułu dużo zamieszania zaś w umysłach tworzą się abstrakcje, bardzo odległe od rzeczywistości. Świat Światła, zawsze będzie dla mnie ukochanym Domem, a nie jakąś „Siódmą Gęstością”.  Pojęcie gęstości traktuję umownie i używam go w tym przesłaniu wyłącznie po to, aby wyznaczyć punkt odniesienia do wiedzy rozpowszechnianej przez innych posłanników.

Każda, nawet najbardziej wyszukana wiedza jest bezwartościowa, jeżeli nie prowadzi do doświadczenia. Dziś ponownie zapraszam do dalekiej podróży. Tym razem zaczniemy od poziomu najwyższego. Będzie to bowiem „Podróż Stworzenia”.

Usiądź wygodnie. Niech ta podróż będzie Twoją medytacją. Wszystkim, którzy rozsmakowali się w podkładzie muzycznym z II części Światła Ducha polecam go ponownie. Na Podróż Stworzenia jest to muzyka najlepsza.

Włącz podkład muzyczny: Jean Michelle Jarre - Waiting for Cousteau

 

ŚWIAT ŚWIATŁA – DOM

Świat Światła – Duchowy Dom, określany również jako Siódma Gęstość, to świat ostatecznego i całkowitego zjednoczenia z Absolutem.

Tu nie płyną myśli.

Nie ma czasu.

Nie ma odległości.

 

Jest trwanie:

- w potędze

- w miłości

- w błogości

- w ciszy

 

Jesteś jednością.

Jesteś całkowicie zjednoczony ze Źródłem.

 

Kiedy się do niego zbliżałeś, doświadczałeś intensywnego przepływu, gdyż płynęły do Ciebie wszystkie Jego atrybuty. Kiedy jednak się na ten kontakt całkowicie otworzyłeś, Jego właściwości wypełniły Cie całkowicie.

 

Między Tobą a Źródłem nie ma już odległości.

Nie ma przepływu.

Jesteś z Nim zjednoczony.

On jest Tobą.

Ty jesteś Nim.

 

Z tego doświadczenia wywodzi się starożytny zwrot Tat Wam – Ja jestem Tobą, Ty jesteś Mną.

 

Będąc tam wiem, że oprócz mnie i Źródła są w tym świecie jeszcze inne istoty.

Jednak w porównaniu z miliardami zamieszkującymi światy stworzone,

jest ich mało,

bardzo mało...

 

Są to istoty potężne i mądre,

Łagodne i kochające

Jak sam Stwórca...

 

Ich potencjał decyzyjny,

Całkowicie wykracza poza ludzką skalę.

 

To moi najbliżsi bracia...

Kochankowie Absolutu.

Oblubieńcy Źródła Życia.

To Mistrzowie Stwórcy!

 

Stan ostatecznej jedności wprowadza każdą doświadczającą tego istotę w całkowite spełnienie.

 

Nie ma nic więcej!

Jesteś wszystkim!

Całkowicie zjednoczony z praprzyczyną wszystkiego!

 

Miłość przepełnia Cię niczym bezkresny ocean.

Wszystko przenikająca mądrość.

Nieskończona Potęga...

 

Zjednoczeni w Absolucie,

Przepełnieni szczęściem,

Podążacie do innych wymiarów aby wydać Waszej miłości owoce.

To najgłębsza, naturalna potrzeba każdego spełnionego istnienia...

 

Nie możesz tego zrobić tu, w Domu,

gdyż tu nie ma nic prócz istnienia.

Do tworzenia zaprasza Cię inny poziom o niezwykłych możliwościach...

 

ŚWIETLISTA MATRYCA

Na poziomie określanym jako Szósta Gęstość rozciąga się Świetlista Matryca Stworzenia.

To niezwykły świat, który trudno opisać,

Nie ma więc ilustracji, która mogłaby go przybliżyć.

 

Jest on jak nieskończony wszechświat,

Lecz w żaden sposób nie przypomina wszechświata fizycznego.

Niczym bezkresna świetlista sieć,

Nasycona znaczeniem,

Nasycona sensem,

Nasycona informacją.

 

Oto wymiar, w którym Wasza miłość może zrodzić owoc.

Wymiar, w którym powstają i kończą się światy.

Wymiar, w którym tworzona jest rzeczywistość.

 

Każde połączenie

To ciągi zdarzeń,

Przyczyny i skutki,

Związki i zależności.

 

Jak w swoim liście pisała Agnieszka: „Te nici są wszystkim. Odzwierciedleniem dusz, związków między nimi, zdarzeń. Patrząc na to wydaje się to skomplikowane. Ale będąc tam włączała mi się jakaś uśpiona wiedza, którą w sobie noszę, więc wiedziałam jak się poruszać.”

 

To Kod Stworzenia!

Zapis całej rzeczywistości!

 

Drzewa, kwiaty,

miękkość puchu i twardość skały,

woda i ląd,

ciepło i zimno,

Świetliste kody, które wszystko to tworzą,

Dostępne są tu,

W matrycy wszechświata.

 

Jeżeli kiedykolwiek dane Ci było mieć z tym poziomem kontakt, bądź pewny że nie był to przypadek.

Na poziom ten nie dostanie się nikt, kto nie jest do tego uprawniony.

Nikt, kto nie jest tego zapisu współautorem...

 

Czy pamiętacie relację z niezwykłego doświadczenia, którą przedstawiłem w przesłaniu Kod Rzeczywistości?

 

Chociaż już je znacie, zamieszczam je ponownie.

Dlaczego?

Ponieważ doświadczenie tego poziomu jest kluczem do WSZYSTKIEGO!

Czy rozumiecie jak niesamowita prawda przed Wami stoi?

Czy zaczynacie rozumieć, kim jesteście?

 

MISTRZOWIE STWÓRCY

Miłość...

To wszechmocna i wypełniająca Was po brzegi miłość była pierwszym impulsem Stworzenia.

 

Przepełnieni szczęściem stworzyliście raj.

W całym wszechświecie długo by było szukać wiata stworzonego z taką miłością jak ten.

Ziemia

Klejnot Światła.

Galaktyczna Biblioteka.

Klucz do 12 Bibliotek Światła

Tak wiele wspaniałych istot miało swój wkład w jej stworzenie...

 

Ziemia nie jest mało znaczącą grudką materii na peryferiach galaktyki.

Wszystko, co się na niej dzieje jest głęboko powiązane z innymi światami.

Wydarzenia na Ziemi wpływają na przeszłość i przyszłość wielu cywilizacji.

Dlatego tak liczne cywilizacje zabiegają o to, żeby mieć na nadchodzące zmiany wpływ.

 

Mistrzowie Stwórcy...

Możliwości, które się przed Wami otwierają są fascynujące i niezmierzone!

 

Tymczasem zapewne spojrzysz na siebie tak jak spoglądałeś dotąd tysiące razy i zadasz sobie pytanie:

„Jak to możliwe, żebym był kimś tak potężnym, skoro na co dzień jestem przecież zwyczajnym człowiekiem. Nie mam nawet żadnych ponadnaturalnych umiejętności?”

Odpowiedź jest zaskakująca. Wszystko, co do tej pory robiłeś służyło temu, aby wszyscy, z Tobą samym włącznie uwierzyli, że tak właśnie jest...

Dojście do obecnego punktu w czasie zajęło nam wiele wcieleń. Przeszliśmy długą drogę, życie po życiu misternie przygotowując scenę do nadchodzących wydarzeń ostatecznych. W końcu znaleźliśmy się w takim miejscu i w takich okolicznościach, które w najlepszy z możliwych sposobów mogą w realizacji tej misji pomóc.

Jesteśmy Awatarami - bardzo starannie przygotowanymi i bardzo dobrze ukrytymi. Nawet przed samymi sobą. To nie przypadek, że wiesz tylko tyle, ile na daną chwilę wiedzieć musisz. Sami tak zdecydowaliście. Nasz umysł jest połączony z systemem. Gdybyście w niewłaściwym czasie wiedzieli o sobie zbyt wiele, mogłoby to naszej misji zaszkodzić.

Jesteście nadzwyczaj cenni. Na to, abyście bez większych przeszkód zdołali dotrzeć do obecnego, decydującego czasu, pracowało wiele istot. Choć nie zawsze Wam się to podobało, Wasze życie układało się precyzyjnie i celowo. Czy potraficie to teraz dostrzec?

Jeżeli jeszcze nie wszyscy zdajecie sobie z tego sprawę, najwyższa pora to sobie uświadomić. Niech to przesłanie będzie dla Was impulsem do zrozumienia kim naprawdę jesteście i jaka jest Wasza rola.

 

PORÓD GAJI

Wielu ludzi czeka na zmiany na Ziemi jednocześnie się ich bojąc.

Przywołują oni zmiany łagodne...

 

Czy zmiany mogą być łagodne?

Niech odpowiedź na to pytanie udzieli sam Ziemia...

 

Niedawno zgłosił się do mnie znajomy z Wielkiej Brytanii. Podczas medytacji medytacji rozmawiał on z Matką Gają. Prosiła go ona aby rozpowszechnił taką krótką wiadomość.

 

Matka Gaja powiedziała :

Nie potrzebuję energii uzdrawiających, bo nie jestem chora.

Ja rodzę...

Poród jest w ostatniej fazie,

W fazie najtrudniejszej,

Potrzebuję energii wsparcia,

Aby mój poród przebiegł szybko i bez komplikacji...

***

 

Mistrzowie Stwórcy!

Niech wasze serce odpowie, czy zmiany mogą być łagodne.

 

Kiedyś straciliśmy wszystko.

Straciliśmy świat, którego strzegliśmy i kochaliśmy.

Jeżeli tracisz coś, co pielęgnowałeś z największą miłością,

Nie masz wiele więcej do stracenia.

Wasz decyzja aby w tym świecie pozostać, była słuszna i zrozumiała.

 

Nie wszyscy pozostali. Część odeszła i zamieszkała w dalekich światach. Jednak wszyscy, którzy kiedyś ten świat tworzyli, teraz w decydującym czasie pragną do niego powrócić.

Teraz znów nadszedł czas decyzji.

Waszej decyzji.

 

OBCY BOGOWIE

Spójrz na program, który zawładnął boską matrycą na planecie Ziemia.

Rezultatem każdego rozpoczętego tutaj życia jest śmierć.

Śmierć wpisana w narodziny,

Śmierć powielana i zadawana w milionach postaci.

A przecież w oryginalnym programie śmierci nie ma!

 

Złudzenie, iluzja - to coś, co indyjscy joginowie zwą Mayą. Specjaliści od omamów od wieków pracują intensywnie, aby przekonać karmioną Mayą społeczność:

- że śmierć jest naturalna,

- że człowiek wywodzi się od małp,

- zaś świat od zarania dziejów oparty jest na bezwzględnej walce o przetrwanie,

 

Walka o przetrwanie? Ależ to czysty absurd. We wszechświecie, który jest nieskończonym skarbcem wszelkiej obfitości myśleć tak może tylko ktoś, komu obcięto wzrok, słuch i wyższe kojarzenie. Ktoś, komu odebrano jego boskie atrybuty i kazano wcisnąć się w ciało posłusznej systemowi „małpy”.

 

Władcy iluzji sfałszowali całą rzeczywistość, we wszystkich jej przejawach.

Sfałszowali również religijne pisma.

 

Fałsz w czystej postaci jest rażący i łatwo go rozpoznać.

Fałsz zmieszany z prawdą – bardzo trudno.

 

Setki milionów wyznawców składa hołd fałszywym bogom, którzy sprytnie umiejscowili się na ołtarzach. Było ich wielu. Wśród nich Jahwe – okrutny despota i sprytny uzurpator.

To nie Jahwe stworzył świat! W procesie tworzenia uczestniczyło wiele istot, lecz jakże inną stanowiły te istoty jakość. Praprzyczyną wszystkiego była miłość i to ona utrzymywała rajski świat przez długie tysiąclecia.

Ci, którym miliony składają ofiary i oddają cześć nie są stwórcami lecz najeźdźcami. Niech niszczyciele i ciemiężcy zejdą z ołtarzy!

 

Prawdziwi Stwórcy nigdy ołtarzy nie potrzebowali...

 

Władcy Iluzji robią co mogą, żeby rozpowszechnić przekonanie, że My - Mistrzowie Stwórcy nigdy nie istnieliśmy. Pragną wymazać wszelki po nas ślad.

Jednak My istniejemy. Od zarania dziejów aż do teraz. Choć w zwyczajnym ukryci przebraniu, nigdy Naszego Stworzenia nie pozostawiliśmy. I tak jak przed wiekami, wciąż jesteśmy za nie odpowiedzialni.

 

DECYZJA

Odpowiedzialność wiąże się z decyzjami. Cały świat włącznie z wszystkimi jego mieszkańcami oczekuje na Waszą decyzję. Planeta czeka na transformację. Jednak transformacja nie może się rozpocząć, dopóki Wy nie wydacie na nią zgody.

Zmiany, na które wszyscy czekają, nie mogą być powierzchowne.

Potrzebne są zmiany ostateczne!

System iluzji to program inteligentny. Każdy usunięty element jest natychmiast zastępowany przez nowy, zmodyfikowany. Usunięcie nawet bardzo wielu elementów jednocześnie powoduje ich natychmiastowe zastąpienie inną wersją. Jedyna możliwość zmiany to całkowita likwidacja systemu iluzji.

 

Zmiany łagodne, powolne i stopniowe, oznaczają w praktyce wyłącznie jedno:

Brak zmian!

 

Czy zmiany mogą być łagodne?

O nie, nie proście o zmiany łagodne!

Niechaj będą łagodne w swej burzliwości,

Przede wszystkim jednak niech będą skuteczne!

 

Zadrży Ziemia,

Wystąpią z brzegów oceany,

Zmyją ślady ucisku i bezprawia.

 

To nic,

To poród...

 

Ziemia wie, że już czas.

Nie powstrzymujcie jej!

 

Otoczcie ją swą miłością i łagodnością,

Jednak to co się ma wydarzyć,

Niech się wydarzy do końca.

 

Przed nami decydująca faza narodzin,

Niech będzie potężna i głęboka,

Radykalna i oczyszczająca,

Burzliwa i fascynująca,

Dogłębna i całkowita!

 

Nie obawiajcie się zmian.

Dla tego świata jesteście Stwórcami.

Żywioły nie zrobią Wam krzywdy.

 

Duchy żywiołów Was kochają,

Nikt nigdy nie traktował ich z większą miłością i szacunkiem niż Wy.

Duchy Żywiołów od wielu wieków czekają na to aby móc znowu Wam służyć.

Duchy Żywiołów będą Wam służyć z miłością i oddaniem.

 

Możecie również być spokojni o los Waszych bliskich.

Waszą miłością jesteście w stanie ochronić każdego, kto o ochronę poprosi.

Jeżeli poprosi...

 

Pamiętajcie, że najważniejszym i decydującym czynnikiem jest wolna wola.

Prawo wyboru należy szanować, nawet jeżeli nie jest to wybór właściwy.

 

Jeżeli ci, których kochacie, zamiast przyjąć pomoc istot im najbliższych,

będą woleli zwrócić się do religijnych wyobrażeń i pustych ołtarzy -

to ich wybór, uszanujcie go.

 

Twoja decyzja to przyzwolenie na zmiany całkowite i ostateczne,

Nie tylko tu na Ziemi, lecz w wielu innych światach.

 

Kiedy uruchomione zostaną kosmiczne tryby przemian, wraz z płomienistą energią ze Źródła ożyją energie, których człowiek dotąd nie czuł. Energie potężne niczym żywioł, szybkie jak błyskawica. Te energie poruszą w Tobie struny, które dotąd były uśpione. Melodie do tych strun zagrają z obu stron, z jasnej i z ciemnej.

Był czas na to aby ciemne energie porzucić. Był czas na to, aby pozostawić zgubne zwyczaje. Jeżeli dotąd tego nie uczyniłeś, zrób to teraz.

Pamiętajcie o tym, że Nowy Świat, to świat bez przemocy. To ostatnie chwile na to, aby przestać krzywdzić naszych braci mniejszych.

Wiedz, że to, czym swoje ciało i umysł karmiłeś, zapuka do Twych drzwi o zapłatę. Uczyń wszystko, aby należność była zapisana po światłej stronie mocy.

 

11-11-11

Nie ma potrzeby aby to posłannictwo tłumaczyć na wszystkie języki świata. Wystarczy, że zrozumienie i doświadczenie zaistnieje w Waszej świadomości. Wzorzec tej informacji automatycznie stanie się dostępny dla wszystkich poprzez Pole Świadomości Ziemi.

Próbki tego zjawiska doświadczyliśmy podczas sympozjum w Poznaniu, gdzie zostało wygłoszone posłannictwo Kod Rzeczywistości. Zjednoczone doświadczenie prawie 200 osób dało efekt bezpośredniego kontaktu z Planetarnym Polem Świadomości oraz z wieloma istotami, które są z nim połączone.

11 listopada 2011 roku, w dzień przebudzenia Platynowego Kryształu Komunikacji wejdę do Wielkiej Piramidy w Egipcie.

 

Kochane siostry i bracia. Proszę Was o wsparcie. Będziecie mi potrzebni.

Niech Wasze zrozumienie

I pewność,

Zajaśnieje w Polu Świadomości Planety

Niczym neon,

Oczywisty i rozpoznawalny dla każdego.

 

W Wasze ręce składam przyszłość.

Moje dotychczasowe zadanie polegające na przekazaniu wszystkich kluczy,

Na ujawnianiu tego, co w głębi duszy doskonale znaliście,

Właśnie zostało zakończone.

Jestem wolny i gotów do Przemiany!

Wiecie wszystko, co jest Wam potrzebne do tego, aby Przemianę rozpocząć!

 

ŚWIĘTY OGIEŃ

Bharat – starożytne Indie. Jedno z tych miejsc, w których wiele razy w ziemskim cyklu żyć przebywałem...

W dawnych czasach, kiedy trzeba było przeprowadzić zadanie niezwykłej wagi, joginowie rozpalali święty ofiarny ogień.

Ogień ten, wzmocniony zdeterminowaną myślą i wewnętrzną ofiarą miał olbrzymią sprawczą moc. Tak było przed wiekami...

Ogień, który dziś należy rozpalić, to ogień najświętszy.

To Ogień Ostatecznej Przemiany!

Nieskończenie potężniejszy niż ogień atomu.

Ogień, który przekształci Ziemię i rozejdzie się po wszechświecie.

Ogień Transformacji!

 

Znacie to dobrze...

Wiecie jak święty ogień rozpalić!

 

Stos reaktora jest gotowy:

 - To świat.

Operatorzy są w gotowości:

- Wy nimi jesteście.

Paliwo jest przygotowane:

- To Wasze decyzje,

- Wasze przyzwolenie,

- Wszystko to co w ofiarnym ogniu poświęcicie.

 

Cóż jest takiego, co chciałbyś zatrzymać dla siebie?

Co trzyma Cię w starej rzeczywistości?...

 

Twoje posiadłości?

Twoje obowiązki?

Twoja praca?

Twoje związki?

Twoje plany?

Kiedy dawno temu zdecydowałeś się na przyjęcie śmiertelnej ludzkiej formy, wszystkie ograniczenia, w które forma ta jest uwikłana były dla Ciebie cierpieniem. Czyż teraz tak się do nich przyzwyczaiłeś, że chciałbyś w nich pozostać?

 

Wszystko co Cię wiąże,

Wszystko co posiadasz,

Złóż w Świętym Ofiarnym Ogniu.

Dołóż swą ofiarę z głębi serca,

Z miłością.

Nie pozostawiaj nic dla siebie.

Poczuj jak cudownie jest być wolnym.

Złóż ofiarę do końca.

Rozpal Święty Ogień!

 

Jedyne co jest teraz potrzebne to Zapłon.

Zapłon to Boski Płomień.

Fioletowy Płomień!

 

Jeżeli kiedykolwiek zastanawialiście się czym jest Fioletowy Płomień,

Poznajcie odpowiedź:

 

Światło, które zapala wszystkie światła.

Najwyższa transformująca wibracja.

Impuls wprost ze Źródła.

Tylko Wy możecie go przywołać.

Tylko poprzez Was jego promień może trafić do świata, który go potrzebuje,

Poza kurtynę oddzielającą Ziemię od nieskończoności.

Właśnie dlatego tu jesteście...

 

Kiedy ofiarny ogień zapłonie w sercach wystarczającej ilości Mistrzów Stwórców,

Otworzą się wrota Boskiej Transformującej Energii,

Rozpocznie się Przemiana.

 

Szybsza od światła wibracja napełni każdą komórkę Waszego ciała,

Każdy atom otaczającej Was rzeczywistości.

Nie dziwcie się więc, że wszystko nabierze rozpędu.

System iluzji zacznie rozpadać się na Waszych oczach.

 

Opadną kody zniewolenia,

Odejdzie niemoc i ciemność,

Staniecie się tym, kim naprawdę jesteście -

Wszechmocnymi Mistrzami Stwórcami!

 

Jednak aby Święty Ogień zapłonął,

Nie wystarczy ofiarować część siebie...

Jeżeli ofiarujesz tylko część,

Nawet wielką część,

Lecz nie całość,

Ogień nie zapłonie,

Reakcja nie rozpocznie się.

 

Aby Ogień zapłonął w Tobie i rozlał się na innych,

Ofiaruj siebie całego.

To jedyna droga.

Droga, którą bardzo dobrze znacie.

Zbędne są szczegółowe instrukcje.

Macie je w sobie od tysiącleci.

Odnajdziecie sposób.

 

Już dziś możecie Święty Płomień rozpalić.

Wielu czekało na jego oznaki przez długie wieki.

Ci, którzy Go dostrzegą,

Rozpoznają go natychmiast,

I dołożą swój wkład.

 

Czas dojrzał, tak jak na drzewie dojrzewa owoc.

Owoc nie zerwany o czasie, przejrzeje i rozpadnie się.

Dobry gospodarz wie kiedy nadchodzi czas zbiorów

I pilnuje aby plonu nie stracić.

 

Owoc, o który zabiegaliście przez tak wiele żyć,

Owoc Waszych serc,

Owoc wszystkiego co posiadacie,

Jest zbyt cenny, aby go zaniedbać.

 

Przywołanie Płomienia nie jest związane z żadną okrągłą datą,

Ani ze zbiorową uroczystością.

Nie znany jest bowiem dzień ani godzina...

Decyzja, która zapadnie w jednym z wielu zespolonych serc,

Przechyli szalę,

Rozpali Płomień.

 

Z obecnej rzeczywistości nie zostanie nic...

Jednak Świat, który się wyłoni,

Będzie piękny i czysty jak cud pierwszego stworzenia.

Tym sercem, które szalę przeważy może być właśnie Twoje serce!

Wzywam moich braci we wszystkich Wymiarach i Światach,

Do rozpalenia Świętego Płomienia Przemiany.

Niech się stanie!

***

 

Mike Oldfield – Let There be Light (Niech się stanie światłość!)

Głos w tle utworu jest oryginalnym głosem amerykańskiego astronauty Billa Andersa ze statku Apollo 8, który z orbity wokół księżyca cytuje fragment z Księgi Genezis.

 

UZUPEŁNIENIE:

Jesteśmy już w Egipcie. Czy do ceremonii dojdzie wciąż nie wiadomo. Niezależnie od tego, niech to co się ma wydarzyć zajdzie w naszych sercach. To w sercach zachodzą zmiany. Reszta to tylko dodatek.

A trudności, to tylko gra... Potraktujmy je z uśmiechem.

 

Ciąg dalszy w rozdziale Serce Faraona

Fioletowy płomień - wiedza duchowa

Start

Wezwanie kamiennego kręgu do przyjaciół z Atlantydy
Wzywam Was moi Gwiezdni Bracia. Wyczuwam...

Fioletowy płomień

Fioletowy Płomień
O Fioletowym Płomieniu Fioletowy Płomień to...
Fala Fioletowego Płomienia
KRĄG FIOLETOWEGO PŁOMIENIA 21 czerwca 2010...
Eksplozja Światła i Miłości ZAGINIONE...
Krąg Fioletowego Płomienia tworzymy z myślą by...
Czego nie powiedziałem na Kongresie... W...
Kochani, Przedstawiamy Wam dziś przesłanie,...
Fioletowy Płomień dla Polski,medytacja
17-25 październik 2015 Nadchodzący tydzień...
Fioletowy Płomień Źródła
Bardzo dziękujemy za piękną medytację,...

Światło ducha

ŚWIAT, Z KTÓREGO POCHODZĘ Mój dom. Świat...
Dusza jest światłem, Światło Ducha
Prawda jest prosta i zrozumiała. Zawsze!...
Najwyższa Istota - światło, energia życia
SPOTKANIE Z TWOIM NAJWYŻSZYM PRZEZNACZENIEM...
Stwórca
KOSMICZNA MISJA W kilka dni po...
Światło Ducha, portal boskiej energii
W ciągu ostatnich 3 miesięcy w Polsce...

Duchowa rewolucja

CZĘŚĆ I - PODAJMY SOBIE RĘCE! Nadszedł...
CZĘŚĆ II - PODSTAWY REWOLUCJI  ...
PRZEŁOMOWE SPOTKANIA U PROGU NOWEGO ŚWIATA...

Świadome odżywianie

Świadome odżywianie, wegetarianizam, weganizm
Dlaczego jest to takie ważne? “Jakie jest...
W Strefie Cienia wystawiamy na działanie...
Dieta wegetariańska prosta i zdrowa
Czy wiecie, że dla zaspokojenia swoich smakowych...
Proste i praktyczne przepisy wegańskie
Przy przejściu na wegetarianizm największym...
Zmiany w DNA
Obce kody są niczym ciemna nić, oplatująca...
Kawa i inne używki
Pani Kasia pisze: Po przeczytaniu na Pana...
Wegetariańskie psy
Zwierzęta są moimi przyjaciółmi, a ja nie zjadam...
Cieciorka - kuchnia wegańska i wegetariańska, zdrowa dieta
Humus z cieciorki i sezamu Składniki...

Zdrowie, medycyna naturalna

Szkodliwe szczepienia, STOP NOP,szkodliwe szczepionki
Szczepić? Nie szczepić? Wielu ludzi staje,...
Srebro koloidalne,naturalny antybiotyk,leczenie przeziębienia
Katar? Przeziębienie? Grypa? Infekcja rozwija...

Miłość, partnerstwo

Miłość duchowa
Kobieta i mężczyzna. Dwie piękne istoty ...
Bliźniacze płomienie
Mojej Kosmicznej Rodzinie - żonom, mężom,...
MAGNETYCZNA POTRZEBA BLISKOŚCI Kiedy...

Dzieci nowej ery

Dzieci indygo i kryształowe
Przybycie każdej nowej duchowej istoty na...
Kasia "Samarkanda" Barczyńska Ostatnio coraz...
Dzieci kryształowe nowej ery
Zapraszamy na wywiad z „Fioletową Rodziną” w...
Dziecięce piramidy, święta geometria
OKIEM TATY Spójrzcie na te fantazyjne...
Edukacja domowa
Zapraszamy na wywiad w Niezależnej Telewizji na...

Ukryta struktura rzeczywistości

Pole Życia - Boska Matryca
W mitologii starożytnych greków za plecenie...
ZIMOWE PRZESILENIE 2010 W październiku...
Jest cicho... Już od kilkunastu dni jest cicho,...

Wielka Przemiana Świata

Miałem sen... Byłem z rodziną i z kilkoma...
Kochani, Witamy Was serdecznie w roku 2012...
Burzyciele Systemów transformacja 2012
Przez ostatni tydzień października...
Tym, którzy w dniu 21 grudnia oczekiwali końca...
Gaja w sercu miłości
Wszystkim, którzy wzięli udział w...
Trzymać Kurs - przemiana 2012 - 2013, Nowa Ziemia
Kiedy Krzysztof Kolumb wypłynął na poszukiwanie...
Wrota czasu, podróże w czasie
Kochani, Chcielibyśmy Was zaprosić do...
Powrót do rajskiej Ziemi
Zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią publikujemy...
Boliwia - Wyspa Słońca widok na jezioro Titicaca i Wyspę węży,szamani
Szamani, duchy, opiekunowie z wyższych...
Brama Serca
Kochani, Nie wiemy czy już zdajecie sobie...

Prehistoria, Atlantyda, Egipit, piramidy

Czyż nie jest piękna? Dawno temu, w...
Starożytne piramidy i przedwieczna tajemnica
Jadąc do Egiptu spodziewałem się wielu...
Młotek z Glen Rose
Paradygmaty to przekonania leżące u podstaw...
Sarkofag w Wielkiej Piramidzie Chu Fu Cheopsa
Od czasu pamiętnej wizyty w krainie piramid w...
Powrót Bogów - zaginiona cywilizacja powraca
ŚLADY RAJU Podczas naszej niedawno odbytej...
Budzenie piramidy
NOCNI GOŚCIE Spośród wszystkich godzin...
Pegaz znak kosmicznego statku Pelegai
Zbieżność tytułu tego przesłania do tytułu...
Zew Ducha
Tym razem to Wy napisaliście przesłanie....
Miłość spoza czasu
  Jedno z wielu niezwykłych zjawisk...
Magda z Wielkiej Brytanii pisze: Po wyjściu...
Słup słońca w przesilenie, połączenie wymiarów
Tym razem to Ania pisze: Kochani, We...
Kryształowe Serce Miłości
3 DNI W PIRAMIDZIE 3 dni - od 5 do 7...
Ten Który Przybył z Nieba
Poniższy zapis pochodzi z kryształowej...
Wejście do Hal Amenti
W zimowe przesilenie spotkaliśmy się przy ognisku...
Atlantyda,Poseida
Atlantyda – ostatnia wolna ziemska kolonia...
Piramidy, moc i niesmioertelność, energia piramid,piramidy egipskie,święta geometria
Jak to jest, gdy nie spodziewając się niczego...

Instalacja ogniskowania mocy

ROK 2012 Mamy dawno oczekiwany rok 2012....
KOLEJNE OGNIWO W NOWOŻYTNEJ INSTALACJI...
  KOSMICZNY PROMIEŃ Po...
Drodzy Przyjaciele, Jesteśmy głęboko poruszeni...
Kochani! Mamy dla Was wspaniałą nowinę. Gwiezdne...
Z radością zawiadamiamy, że w najbliższy...
Piramida energetyczna - wielkie Merkaby i krąg kamienny
Kompleks energetyczny Pomorze - Brama Światów...
Pomoc we wzniesieniu Ziemi
INSTALACJA OGNISKOWANIA MOCY W DZIAŁANIU...
Duchy zwierząt
Rafał Fukała ze Śląska: Około 2 – 3...
Sieć Kryształowa,sieć chrystusowa,siatka krystaliczna
Sieć Kryształowa to subtelna struktura...
Mistrz Szambala,międzywymiarowy portal,Agartha,wejście do Szambali
Wieczorem, 10 lipca 2016 roku, po prawie 4...

Słowianie

Ariowie,Słowianie
Nowe światło na historię narodu, w którym się...

Różne artykuły

  Kasia "Samarkanda" Barczyńska...
Dostępne są materiały wideo z Kongresu. Z...
Oto fragment korespondencji z jedną z...
ODTWARZANIE ŚWIĘTYCH ŚCIEŻEK MOCY ZIEMI Kasia...
Ochrona anielska
Najwyższy czas zająć się ochroną. Nie będziemy...
Duch Przebudzenia
Świnoujście, rok 1993 Pogodne wrześniowe...
Moc jest z Tobą
Kilka tygodni temu szukając inspiracji na...
Planeta Małp
Bardzo często się zdarza, że bezpośredni...
Epoka Wodnika
Drodzy użytkownicy portalu Fioletowy Płomień...
Philip Wollen
Zmiana rodzi się w umysłach jednostek....
Kochani ! Przepraszamy, że tak długo się nie...
Wielu z Was zapewne się zastanawia z jakiej...
Przesilenie w kamiennych kręgach
Zapraszamy do wspólnych spotkań podczas...
Wiatraki w Osiecznej, odprowadzanie dusz
Temat zbłąkanych dusz, które wymagają...
Podróże w czasie - ostatnia wieczerza
Tuż przed ostatnią wieczerzą Pewnej nocy,...
Harmonia Kosmosu
Nasze wystąpienia:   Wychowanie i...
Kamienny krag nocą
Był początek września, późny wieczór. Właśnie...
Marzanna, starożytna bogini Jasnej Góry
Niedawno dowiedzieliśmy się ciekawej rzeczy. Czy...
galaktyka Mleczna Droga,gwiazdy mówią,mowa gwiazd,gwiazdy żyją
Czy wiecie, że gwiazdy mówią? No, może nie...
Oświecenie żeńskiej energii
Wszystkim cudownym kobietom, Żonom, matkom...

Warsztaty

Gaja
Czy chciałbyś uspokoić myśli i wejść w stan...
Jezioro Komorze
Kochani! Niedawne warsztaty w Warszawie, a...
Zajęcia w kregu
Jak jest na naszych spotkaniach? Ciepło,...
Duchy Ziemi
Ojcowski Park Narodowy, Kraków, Częstochowa...
W przestrzeni Serca,przestrzeń serca,przewodnik duchowy,anioły,medytacja
Zapraszamy na kosmiczne doświadczenie przejścia...

Ogłoszenia

Ukryte Terapie
Zapraszamy na wykład Pana Jerzego Zięby, autora...
Wszyscy wkoło czekają na Święta, podczas gdy...
szkodliwe szczepienia
Ogólnopolskie Stowarzyszenie Wiedzy o...
Merkiva,merkaba
Osoby, które chciałyby zobaczyć i praktycznie...
letnie przesilenie,medytacja dla Polski i świata
Już za 2 dni letnie przesilenie. W tym roku...
Wspólna medytacja dla świata
Serdecznie dziękujemy WSZYSTKIM, którzy...

POWIADOMIENIA

Wpisz swój e-mail, poinformujemy Cię o nowych artykułach

e-mail: kontakt@merkaba-aktywator.pl      tel/fax: +48 943751191

Kontakt telefoniczny w dni powszednie od 9:00 do 18:00. Ze względów technicznych nie odbieramy SMS. Jeżeli nie możemy odebrać telefonu, oddzwaniamy później.